W ramach wspierania raczkującego biznesu Janasa, a także kładzenia podwalin pod nową unię handlową łączącą nasze kraje, nabyłem sobie byłem dwu litrowego łiskacza. Ot, żeby po pracy, dla relaksu lodem podsypać, kolą podlać i przegonić trudy ciężkiego dnia. Gdyby kogoś interesowało gdzie mam to, że jak niektórzy twierdzą, mieszanie łiski z kolą jest profanacją, zapraszam na maila. Na łamach bloga staram się nie być wulgarny.
Jak się miało okazać proces opróżniania butelczyny miał dwóch wyjątkowo niezadowolonych obserwatorów, odmiennie zapatrujących się na czynione postępy.
10 dni później
Anieśka: Ile Ty już tej łiski wypiłeś!? Przyhamuj może trochę.
* * *
Janas: Ty chaczesz łiski?
Mła: Dzięki Janas, mam jeszcze poprzednie.
Janas: Jeszczo!?
Mła: Dzięki Janas, mam jeszcze poprzednie.
Janas: Jeszczo!?
20 dni później
Anieśka: Boże, wychlałeś już połowę butelki. Ty masz problemy z alkoholem.
* * *
Janas: Tiebia nada łiski?
Mła: Dzięki Janas, jeszcze nie wypiłem tej ostatniej.
Janas: Jeszczo niet? Eta nada pić, nie niuchać.
30 dni później
Anieśka: Jeśli zaraz nie uspokoisz się z tym łiskaczem wyprowadzę się do matki, zobaczysz!!!
Mła: Dzięki Janas, jeszcze nie wypiłem tej ostatniej.
Janas: Jeszczo niet? Eta nada pić, nie niuchać.
30 dni później
Anieśka: Jeśli zaraz nie uspokoisz się z tym łiskaczem wyprowadzę się do matki, zobaczysz!!!
* * *
Janas: Łiski?
Mła: Dzięki jeszcze mam.
Janas: To wylej. Eta niedobrij już.
40 później
Anieśka: Żul jesteś i alkoholik. Miesiąc ledwo minął, a Ty całą butlę łiski wychlałeś!!!
Mła: Dzięki jeszcze mam.
Janas: To wylej. Eta niedobrij już.
40 później
Anieśka: Żul jesteś i alkoholik. Miesiąc ledwo minął, a Ty całą butlę łiski wychlałeś!!!
* * *
Mła: Janas, masz łiski?
Janas: Mam, ale Tiebia nie przedaje. Ty charoszyje łiski marnujesz!
I wszystko jasne
Janas: Mam, ale Tiebia nie przedaje. Ty charoszyje łiski marnujesz!
I wszystko jasne
Ja Ci radzę, nie denerwuj dobrego dilera, w dodatku prawie ziomka. Ostatecznie łyskacza można ukryć pod łóżkiem i mieć na zapas - może się jednak nie zepsuje ;P
OdpowiedzUsuńDwóch obserwatorów - dwie butelki, dżizas, że też ludzie sami na to nie wpadną :))
OdpowiedzUsuńHahaha, to żeś podpadł dealerowi, kolego ;) Ze mnie nie byłoby dobrej klientki, bo whiskey nie trawię ;) No chyba że mam do czynienia z wersją "sprofanowaną" :) Smithwick's - tak. Guinness - tak. Klikenny - tak. Baileys - tak. Irish Mist - tak, ale żadne Black Bushe, Bushmillsy, czy Tullamore Dew ;)
OdpowiedzUsuńNa przyszłość będę wiedział. Jeśli mamy jakąś wspólną przyszłość. Urabiam go i powoli zaczyna pękać, ale wciąż nie wiadomo czy wrócimy do wspólnych interesów:)
OdpowiedzUsuńNie głupi pomysł. W tej dla observatore nr1 trzymał będę herbatę. Nie ma co charoszyjej łiski marnować :)
OdpowiedzUsuńJa facetem jestem. Wszystko wypije :). Ale łiski też preferuje sprofanowane. A jak red bulla z wódka znajdujesz? Bo smirnoff zza włoskiej granicy też się znajdzie... ;)
OdpowiedzUsuńDostawca pójdzie tam, gdzie zarobić może, a Tobie ino niuchać butelki po "wodzie życia" pozostanie. Ach te baby, rzec by się chciało.
OdpowiedzUsuńniezły koleś, i ma szacunek do dobrego alkoholu, nie to, co Ty! ;-) PS. chata nadal wolna, ale się nie narzucam...
OdpowiedzUsuńCzłowieku, Ty chcesz mnie wysłać na drugi świat? ;) Red Bulla zdarza mi się pić, ale nigdy z wódką. Ponoć to "zabójcza" mieszanka [czasem dosłownie], a ja nie mam skłonności samobójczych ;) Wódki nie cierpię, zresztą jak wszystkich innych mocnych trunków. Owszem, zdarza się sporadycznie, że na różnych imprezach łyknę sobie trochę Smirnoffa czy Finlandii, ale nigdy w czystej postaci - zawsze jako drinka i to w baaaaaaaardzo zachwianych proporcjach. Nic więcej niestety, bo po prostu nie znoszę wódki. Jako kobieta zdecydowanie gustuję w trunkach typowo kobiecych w kręgach męskich często uchodzących za sikacze ;)Pozdrawiam serdecznie i ściskam [mam nadzieję, że Anieśka mi wybaczy!]Ps. Mam nadzieję, że dostałeś fotki z Ibroxu ;)
OdpowiedzUsuńNie da rady żebyś oboje uszczęśliwił bez uciekania się do herbaty w drugiej butelce (bo jak Cie nakryje "to cie maamusia rodzona nie pozna" -znasz ten cytat)Jedyne wyjście zadowolić dealera. Więc musisz pić bez coli - szybciej pójdzie :D
OdpowiedzUsuńHerbatka, powiadasz? Soczek jabłkowy może? Mój nos już się nie może doczekać przeglądu butelek dumnie stojących na naszych półkach. A i oko na pozycji obserwacyjnej ustawione;) PS Nie, sąsiad nie weźmie na przechowanie. Przekupiony, zatopiony. Myśl nad innym kołem ratunkowym:P
OdpowiedzUsuńAaa, to Ty jesteś jedną z "tych". Nic nie szkodzi ;) A ściskaniu w dalszy ciągu mówię stanowcze NIE.
OdpowiedzUsuńNie ma strachu, jak dukatem błysnę wróci w podskokach. Póki co tylko kokietuje...
OdpowiedzUsuńTeż mam szacunek do dobrego alkoholu. Dlatego sączę, a nie chleje. Według moich norm. Bo według innych to marnuje, bądź właśnie chleje. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia ;)
OdpowiedzUsuńW pierwszej kolejności muszę zadowolić siebie, a to oznacza absolutne NIE dla czystej łiski.
OdpowiedzUsuńJasna cholera, tyle porad, forteli, tajemnych strategii, a wszystko to na nic. Do tego jeszcze nie daj Boże, podczas przeglądu kuchennych butelek, smirnoff cytrynowy zbunkrowany w butelce po oleju się wyda... ;)
OdpowiedzUsuńHie hie! ;)
OdpowiedzUsuńNo tak, teraz wyschniesz...
OdpowiedzUsuńE tam, od razu wyschnie. Kobita sposób znajdzie, żeby ponownie życie w Niego wtoczyć;)
OdpowiedzUsuńPrzez brak odpowiedzi na moje niebezpośrednie pytanie rozumiem, że pomysł spotkania umarł śmiercią naturalną?
OdpowiedzUsuńZnaczy się jak kobita daleko, to można?
OdpowiedzUsuńObawiam się, że w moim przypadku niestety tak...
OdpowiedzUsuńWystarczy, że śpi... :)
OdpowiedzUsuńChetnie sie zapoznam z Janasem. U mnie whiskey postoi gora tydzien.
OdpowiedzUsuńy68j2p kpqmhdrtutjk, [url=http://bqkydfbvadzp.com/]bqkydfbvadzp[/url], [link=http://gwtrftqzwsqw.com/]gwtrftqzwsqw[/link], http://gruomptpckod.com/
OdpowiedzUsuń5xcnHu pprkdhzgrpay, [url=http://rwqgrbhusruc.com/]rwqgrbhusruc[/url], [link=http://njjkbjojwffd.com/]njjkbjojwffd[/link], http://ymhumuqlpxkp.com/
OdpowiedzUsuńtJGlpc ezssrrhktvpr, [url=http://qdyheghlxatv.com/]qdyheghlxatv[/url], [link=http://tbdhqsvufdtm.com/]tbdhqsvufdtm[/link], http://huioyaooskef.com/
OdpowiedzUsuńK72PyL xvmzevkedpum, [url=http://lyhtqoezdxbw.com/]lyhtqoezdxbw[/url], [link=http://yhvtetagfzwf.com/]yhvtetagfzwf[/link], http://rsrqznkrogwu.com/
OdpowiedzUsuńqKr3Fd huparyeopmbq, [url=http://cpfikamfoijs.com/]cpfikamfoijs[/url], [link=http://lneaofutcfvc.com/]lneaofutcfvc[/link], http://xskemezjneyz.com/
OdpowiedzUsuń