Siedzę ja sobie z niedawna w zakładowej kantynie na zasłużonej przerwie nad talerzem bogatego w kwasy omega 3 lunchu. Wokół tylko puste stoły i krzesła - dzienna zmiana poszła już do domu, wieczorna jeszcze nie podbiła kart pracowniczych. W tle cichutko szumi zmywarka do naczyń. Zepsuta jarzeniówka mogłaby migotać gdzieś w rogu, co by ładnie dopełnić opisu pomieszczenia, ale u nas we hucie nawet żarówki nie śmią funkcjonować poniżej przyjętych standardów.
Wtem dobiegają mnie słowa, które w poważnym kontekście padają na Zielonej Wyspie niezwykle rzadko:
"...prognoza pogody na nadchodzące dni jest bardzo dobra..."
Zastrzygłem z ciekawością uszami, zerkając na wiszący na ścianie telewizor. Na ekranie elegancko ubrany dżentelmen żywo gestykulował na tle multimedialnej fototapety upstrzonej chmurkami. Dżentelmen ciągnął dalej:
"... sucho wprawdzie nie będzie, ale tak bardzo mokro znowu też nie. Temperatura będzie wysoka - od 20 do 21 stopni."
Myślałem, że to jakiś blok komediowy, ale nie. W sierpniu! W sierpniu takie wieści pan Pogoda z najzupełniej poważną miną serwuje.
Szczęście, że za kilka dni ruszamy do Grecji. Jakby w Grecji usłyszeli, co nas w nadchodzących dniach czeka, to by paczki z żywnością i pomoc humanitarną zaczęli szykować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz